poniedziałek, 9 września 2013

ROCK NA BAGNIE

05 lipca 2013 (piątek)
14.00-14.30 TESTER GIER
14.30-15.05 LOLLIPOP
15.05-15.40 ZŁOŚLIWY ANEMIK
15.40-16.20 VIADRO – nie dojechali
16.20-17.00 KUBA ROZPRUWACZ
17.00-17.40 BANDA WHYSEGO
17.40-18.20 RUMOR
18.20-19.00 SKTC
19.00-19.45 ACAPULCO
19.45-20.25 SPIRIT OF 84
20.25-21.10 BACHOR
21.10- 21.55 PRZECIW
21.55-22.35 PLEBANIA
22.35-23.20 4 KOPNIĘTYCH I FRED
23.20-00.05 1984
00.05-01.00 DEUTER
01.00-02.00 MOSKWA

06 lipca 2013 (sobota)
12.00 – Premiera książki Grzegorza K. Witkowskiego „Grunt to Bunt – Rozmowy o Jarocinie III” połączona ze spotkaniem z muzykami biorącymi udział w legendarnych edycjach Festiwalu w Jarocinie – Darkiem Duszą REDAKCJA i SHAKIN DUDI ex m.in ŚMIERĆ KLINICZNA, ABSURD, DiM i Adamem Martuzalskim z ACAPULCO
14.00-14.30 MORSZCZUK
14.30-15.10 NO PROFITS
15.10-15.50 URAN
15.50-16.30 STREET CHAOS
16.30-17.10 LARWY POLARNE
17.10-17.50 THE LUNATICS
17.50-18.30 WHITMAN
18.30-19.10 AGAINST ALL ODDS
19.10-19.50 LONDYN 70
19.50-20.50 SHAMBOO
20.50-21.50 REDAKCJA
22.10-23.40 ARMIA
23.40-00.40 ONE MILLION BULGARIANS
00.40-01.40 WC
01.40-02.40 TZN-XENNA

Moja predyspozycja fizyczna nie pozwalała mi być na tych wszystkich koncertach, ale wspomnę o tych na których byłem i które mi się podobały (z jednym wyjątkiem).
Festiwal zacznie zaczął crossoverowy Tester Gier, na gruzach Świniopasa (były więc utwory też tego zespołu). Była „Ewa Farna”, nie wiadomo po co była też ograna do zajebania „Siekiera”. Rumor grali całkiem nieźle. STKC to już poezja, chyba najlepszy piątkowy występ. Zagrali utwory z „Herezje”, wcześniejsze również. Potem jarocińskie folk-punkowe Acapulco, ale to już nie mój klimat. Potem Spirit of 84 dali czadu. Na Przeciwie niestety nie byłem, ale z tego co słuszyłem było gites (występy z poprzednich edycji to coś czego się nie zapomina). Plebania porwała publiczność i nic zresztą dziwnego. Potem niecierpliwie czekałem na występ 4 Kopniętych i Fred… Dawno się tak nie zawiodłem. Chciałem z przyzwoitości spuścić na to zasłonę milczenia, ale gorycz jest zbyt wielka. Kopnięci w lata 80 wyróżniali się tym, że w porównaniu do reszty zimnofalowych kapel w Polsce, potrafili z tej muzyki wyciągnąć czarny humor i mieli niepowtarzalny dystans do szarości. Nie dość, że tego zabrakło, nie było wokalisty, tylko wokalistka. Zagrali covery Banshees z płyty „Juju” : Spellbound, Arabia Knights i coś jeszcze. Dobrze technicznie, ale co z tego, kiedy to nie byli 4 KOPNIĘTYCH I FRED. Ktoś z publiki spuentował to „4 kopniętych i Ciężarna” (wokalistka była w ciąży). Humor trochę poprawił mi mój ukochany 1984, szkoda tylko że tak krótko grali. Zaczęli kawałkiem „Na jednej chmurze do nieba” a potem grali kawałki głównie z płyty „4891” wg mnie bardziej punkowo niż zwykle. Deuter dał dobry koncert. Dzień kończył występ Moskwy. Nie dotrwałem do końca. Brak im pazura, a ja już widziałem po raz kolejny i nie robią na mnie wrażenia.
Drugiego dnia brałem udział w spotkaniu odnośnie książki „Grunt to bunt” tom 3. Zaczęło się kulturalnie, potem jakieś sentymentalizmy, aż w końcu posypały się hasła, że „Jarocin sprzedany”, „Jarocin komercha”. Dyskusją tą szczególnie zaaprobowany był niejaki Split (zachęcam do zapoznania się z twórczością tegoż zaangażowanego artysty). Puka nie potrzebnego krzyku, jak zwykle.

Pierwszym występem sobotnim,  który zrobił na mnie wrażenie był koncertyno No Profits.  Street Chaos wgniótł w ziemię. Fajnie było posłuchać niesztampowych i inteligentnych tekstów The Lunatics. Potem, Whitman – klasa sama w sobie. Równie dobrze wypadli Against All Odds (czasem naiwnie) , Redakcja (poraz kolejny niezawiedli) i Armia. One Milion Bulgarians oczekiwałem najbardziej. I się nie zawiodłem. Zaczęli coverem Joy Division „A means to an end”. Zagrali też m.in. “Czerwone krzaki”, “Wysadzony za wysoko”, “Nowe degeneracje”, “Nowe wiadomości”, czyli bardzo retrospektywnie. Następnie dali czadu WC. Dzień wieńczył (czy też rozpoczynał J) występ TZN Xenna z Pankiem (jako już stałym członkiem zespołu) na basie.
Życzę Żabie, Łysemu i pozostałym organizatorom oraz publice równie udanej kolejnej edycji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz